Pracownia Rozwoju

gallery/walnut-2961898_1920
Renata Muszyńska
gallery/finclub
gallery/facebook-667456_1920

 Autoterapia w noetyce jest podjęciem pracy własnej w celu poprawy swojego funkcjonowana w trzech wymiarach: cielesnym, psychicznym i duchowym. O pracy własnej w wymiarze cielesnym możemy mówić wtedy, gdy w sposób świadomy zaczynamy troszczyć się o nasze ciało w celu wyrównania zachodzących w nim dysharmonii. Autoterapią mogą stać się wszystkie podejmowane przez nas codzienne czynności, takie jak mycie czy ubieranie, jeśli świadomie podejmujemy je w celu podwyższenia poziomu satysfakcji z własnego wyglądu i relacji z ludźmi. Może być nią jedzenie, gdy wiąże się z właściwie dobraną, wolną od nałogów, dietą, podjętą w celu poprawy zdowia.  Może być nią również odpoczynek, a nawet dowolna przyjemność, jeśli wiąże się z potrzebą zrównoważenia przeciążenia i nadmiaru obowiązków.   

 

Podejmując pracę nad własnym ciałem, nie możemy pominąć jego zależności od naszej duszy. Ciało i dusza bowiem wzajemnie na siebie wpływają, tworząc tzw. jedność substancjalną. Stąd też autoterapia w obszarze ciała uwzględnia nie tylko to, co w sposób świadomy robimy dla naszego ciała, ale również wszystko to, co robimy dla naszej duszy. Szczególne znaczenie dla ciała mają emocje, które przeżywamy, wyobrażenia, które przywołujemy, myśli, które tworzymy i decyzje, które podejmujemy. Gdy przez dłuższy czas przeżywamy silny lęk, a nasze ciało podlega długotrwałemu napięciu, to podstawowe funkcje życiowe ulegają przyspieszeniu, a narządy wewnętrzne pracują na zwiększonych obrotach, zużywając znaczne ilości energii. Brak możliwości/umiejętności odprężenia pociąga za sobą poważne skutki zdrowotne, jak bezsenność, nadciśnienie tętnicze, zaburzenia poznania, koncentracji uwagi, pamięci i wiele innych. 

 

Najprościej mówiąc, swoim ciałem „płacimy” za przeciążenie. Rozwiązanie problemu znajduje się jednak w duszy, a nie w ciele. Doraźne zabiegi, takie jak ćwiczenia relaksacyjne, odpoczynek czy odwrócenie uwagi są pomocne, ale na ogół przynoszą nam krótkotrwałą ulgę. By poradzić sobie z lękotwórczą dla nas sytuacją, potrzebujemy głębokiego wglądu, przemyślenia naszej sytuacji, możliwych sposobów jej rozwiązania, często też stanowczych decyzji na rzecz zmiany naszego położenia. Wówczas to doznajemy zmian w ciele: uczucie lęku zanika, ciało rozluźnia się, zaczynamy odczuwać zmęczenie i regenerować stracone siły. Można więc powiedzieć, że nasze ciało w pewien sposób odzwierciedla wszystko to, co dzieje się w „wyższych” sferach: w psychice i w sferze umysłowej. Stąd obecnie uważa się, że większość naszych chorób ma tzw. podłoże psychosomatyczne, to znaczy, że ich przyczyna leży w duszy, a nie w ciele.

 

W ramach noetyki zajmuję się kwestią zdrowia człowieka. Noetyczny wymiar podejścia do zdrowia widzę w tym, co nazywamy pierwotnym poruszeniem, i w reakcjach naszego ciała, w jego odczuciach "tu i teraz", w uważności i wsłuchaniu się w siebie przy wyborze metod i środków terapii, oddziaływaniu tych środków na nasze ciało, a także w intuicji i przeczuciu. Podejście to wymaga dobrego kontaktu ze sobą. Z istoty swojej dotyka bowiem sfery bardzo ulotnej, trudnej do uchwycenia, związanej z potrzebą bardzo wielu zmian. To "noetyka" ciągłego rozeznawania, odróżniania tego, co nam służy, wzmacnia, od tego, po czym czujemy się źle. To poszukiwanie przyczyn dysharmonii zdrowotnej w wymiarze psychicznym i mentalnym. To nieustanna konfrontacja z ciałem, psychiką i umysłem człowieka, wielowymiarowa i niełatwa. Brak harmonii bowiem jest wołaniem o pomoc, o zmiany, wołaniem przejawiającym się przede wszystkim w najbardziej widoczny dla człowieka sposób, bo w jego widzialnym ciele, by w nim zauważył potrzebę zmian. Domaga się osobistego zaangażowania.   

 

Autoterapia w zakresie zdrowia jest tutaj braniem za nie odpowiedzialności, jest rozpoznawaniem tego, co mu służy, a co szkodzi, szukaniem życia w zgodzie ze sobą, z tym, co naprawdę o sobie myślimy, czego pragniemy i co czujemy. Jest otaczaniem się ludźmi, którzy nas wspierają, podejmowaniem decyzji, które dają nam wewnętrzny spokój, a także realizacją własnych pragnień. które przynoszą nam radość. Jest poszukiwaniem pożywienia, które daje nam siłę i dobre samopoczucie. Jest wyborem prostej naturalnej żywności i unikaniem żywności chemicznie wytworzonej. Jest wreszcie poszukiwaniem przyczyn braku wewnętrznej równowagi i dostarczaniem ciału substancji, których mu brakuje, a które umożliwiają mu samoleczenie.

 

Dzięki autoterapii zatem możemy:

 

  • nauczyć się kierować intuicją i nawiązywać dobry kontakt ze sobą,
  • skupiać się na tym, co "tu i teraz", w pełni ciesząc się każdą chwilą życia,
  • żyć w zgodzie ze sobą i w prawdzie o tym, kim jesteśmy,  
  • uzyskać wewnętrzną harmonię, pochodzącą z głębi naszego serca,
  • głębiej zrozumieć siebie i innych,
  • poprawić stosunek do własnej osoby,
  • bardziej świadomie kierować swoim życiem,
  • skorygować swoje relacje z innymi ludźmi i Bogiem,
  • nauczyć się pracy z emocjami i wyobraźnią,
  • troszczyć się o swoje ciało.
Więcej o autoterapii
“Dojrzewanie (…) jest podobne do zrzucania z siebie kolejnych łupin. To, co najżyźniejsze, jest bowiem w środku i musi przebić się na zewnątrz przez wszystkie, przykrywające je z góry warstwy. (…) Każdy ma z nimi do czynienia. Walczy początkowo, by się z nich kolejno wydostawać i grzęźnie przeważnie w którejś z nich, zapominając, że kiedyś szukał tego, co większe i wyższe.” KP