Pracownia Rozwoju

gallery/walnut-2961898_1920
Renata Muszyńska
gallery/finclub
gallery/facebook-667456_1920
Koszyk (0)
Odkrywanie tożsamości

 

Osobista próba odpowiedzi na pytanie „kim jestem” jest, jak sądzę, niezbędnym etapem rozwoju. Bez niej podąża się naprzód po omacku, bo nie widać celu. Pytanie o własną tożsamość traktuję jako część samopoznania i samoświadomości, efekt wglądu w siebie, kontaktu ze swoim prawdziwym „ja”. Odpowiedzi na nie poszukuję w ciszy, w oderwaniu od codziennych egzystencjalnych spraw, próbując dotrzeć do własnej istoty, do tego, co we mnie wydaje się być niezmienne, do czego wracam i co trwa we mnie mimo upływu czasu i życiowych przeciwności.

Przyglądając się sobie odkrywam, że pod wpływem napotkanych trudności i różnych doświadczeń moje pragnienia i ich ranga oczyszczają się z przemijających potrzeb, które po dłuższym lub krótszym czasie przestają być dla mnie ważne. Mam poczucie, że prawdziwe pragnienia, pochodzące z głębi mojego serca, nie przemijają, lecz stają się widoczne jakby w innym świetle. Są źródłem najgłębszej mojej motywacji i dają i siłę do pokonywania trudów, jakie stają na mojej drodze podczas ich realizacji. Sądzę, że działania podejmowane pod wpływem wymyślonych przez nas celów, do tych celów nie prowadzą. Wymyślona bowiem motywacja jest nietrwała. Wchodząc na drogę rozwoju potrzebujemy motywów odkrywanych we własnym wnętrzu, a nie wymyślonych. Są nimi nasze niezmienne pragnienia. Środki do ich realizacji są w pewnej mierze kwestią naszego pomysłu, one same – nie.

 

Czy w takim razie dokładnie widzimy cel, do którego zmierzamy? Nie sądzę. Wydaje mi się, że widzimy nasz cel bardzo ogólnie. Bardziej mamy przeczucie go niż ostateczny kształt. Widzimy raczej kolejny krok, czyli tyle, ile nam potrzeba na daną chwilę. Czy każdy czas jest dobry do realizacji naszych głębokich pragnień? Nie sądzę. To kwestia rozeznania. Zwykle podejmujemy działanie, gdy widzimy kolejny krok i gdy zachodzą sprzyjające mu okoliczności, swoiste znaki – drogowskazy, zgodnie z którymi przemierzamy następny odcinek naszej drogi.

 

Jak więc mają się do wewnętrznego rozeznawania takie działania jak planowanie czy zarządzanie? To pytanie można, jak sądzę, postawić inaczej: jak się ma pragnienie do naszego rozumu? Otóż, pragnienie wyznacza nam cel działania. Środki do realizacji tego celu są, przynajmniej wstępnie, dziełem rozumu. Piszę „przynajmniej wstępnie”, bo podążając za pragnieniem doświadczamy tego, iż niektóre wybrane przez nas środki również podlegają weryfikacji w trakcie ich realizacji. Podsumowując więc można powiedzieć, że planowanie jest środkiem do celu, z tą jednak uwagą, że jest środkiem elastycznym, który ciągle podlega rozeznawaniu.

Podobnie można mówić o naszej tożsamości. Jest ona czymś, co wciąż rozeznajemy, bo wciąż coraz głębiej poznajemy siebie i wciąż próbujemy zrozumieć, kim jesteśmy. Jest to proces, który dokonuje się w nas, jak sądzę, przez całe życie.

 

gallery/woman-565127_1920