Noetyczny rozwój

Trudności w rozwoju - uzależnienia: podłoże, przyczyny, leczenie, relacje

2017-09-15 13:52:25
Podłoże uzależnień
 
Uzależnienia to jeden z największych problemów współczesnych nam czasów. Autorytet w tej dziedzinie, Lee Jampolsky, autor książki pt. Leczenie uzależnionej osobowości, a także znany psycholog i terapeuta jest zdania, że problem uzależnienia dotyczy wielu z nas, a nawet większości. Podejście autora do tego problemu jest specyficzne, ponieważ terapeuta wprowadza pojęcie tzw. uzależnionej osobowości. Podkreśla w ten sposób, że rezygnacja z nałogowego sposobu życia, dokonana dzięki osobistej kontroli, surowości czy sile woli ma niewiele wspólnego z autentycznym leczeniem podłoża uzależnień, a więc uzależnionej osobowości. Człowiek bowiem może się uzależnić nie tylko od alkoholu, narkotyków, hazardu, internetu, zakupów czy telewizji, ale również od pewnego sposobu myślenia, zespołu przekonań.

Jampolsky uważa, że uzależniona osobowość dotyczy każdego człowieka, wręcz jest częścią ludzkiej natury. Wszyscy bowiem chcemy uniknąć bólu i cierpienia, wszyscy też szukamy szczęścia poza sobą. Autor na własnym przykładzie pokazuje, jak funkcjonuje uzależniona osobowość. Pisze o swoim uzależnieniu od nielegalnych substancji i narkotyków. Był taki czas w jego życiu, kiedy odpychał od siebie bliskich mu ludzi, miał wrażenie, że czegoś mu brakuje. Towarzyszyło mu głębokie poczucie wewnętrznej pustki i samotności. Pewnego wieczoru wybuchnął niekontrolowanym płaczem, bo uświadomił sobie, że sam siebie wykluczył z grona ludzi doświadczających miłości. Zdał sobie sprawę z lęku przed samotnością.

Uzależniona osobowość ma miejsce tam, gdzie nie ma samoakceptacji. Uniemożliwia nam prowadzenie harmonijnego, spełnionego życia, jakiego pragniemy, i do którego mamy prawo. Nieustannie bowiem towarzyszy jej niezadowolenie, poczucie beznadziei, frustracja i przygnębienie. Dążenie do wyznaczonego celu staje się obsesyjne, nieustanne i całkowicie absorbujące. Jest to dążenie do celu, który leży poza osobą, jest to stałe poszukiwanie tzw. czterech Graali: sukcesu, dóbr materialnych, aprobaty i statusu. Wybory osoby uzależnionej są zawsze ograniczone do tego, co można osiągnąć, kupić, wypracować lub z czym wiąże się zdobycie aprobaty otoczenia.

U podstaw uzależnionej osobowości zawsze znajduje się lęk, który wzmagają poczucie winy i wstydu. Dominują dwa mechanizmy obronne: zaprzeczanie i projekcja. Człowiek ma poczucie, że w jego życiu dzieje się źle, ale jest całkowicie przekonany, iż nad wszystkim panuje i nie ma absolutnie żadnych problemów. Wierzy, że jeśli uda mu się zmienić jakąś osobę lub sytuację tak, by spełniła jego oczekiwania, to będzie szczęśliwy. Jest w stanie uzależnić się praktycznie od wszystkiego: gabinetu psychoterapeuty, kościoła, sali wykładowej, instytucji państwowej czy spotkań AA.

Proces zdrowienia wymaga podjęcia  pewnego wysiłku i odejścia od poszukiwania szczęścia na zewnątrz siebie oraz świadomego otwarcia serca na miłość. Musimy położyć kres potępianiu  siebie i innych, pozwalając w zamian otoczyć się łagodnością i życzliwością. Zmieniamy się, ucząc się kochać samych siebie. Kluczem do wyleczenia jest wyzwolenie się z poczucia winy i wstydu. Musimy przyjąć, że jesteśmy nieszczęśliwi w takim stopniu, w jakim sami na to pozwalamy. Możemy być szczęśliwi, kiedy tylko chcemy.

Trudno nam przyjąć tę prawdę, że szczęście zależy tylko i wyłącznie od nas. Jak bowiem być szczęśliwym podczas choroby czy dolegliwości wpływających na sprawność fizyczną? Lee Jampolsky pisze, że stanął w takiej sytuacji, kiedy lekarze przewidywali, że straci słuch. I stracił. Nie odnalazł spokoju w sobie dopóki nie dostrzegł, że uzależnił się od bycia „zdrowym i normalnym”. Uwierzył, że może być głuchym i szczęśliwym. I był. Nauczył się „słuchać sercem” i szanować wewnętrzny głos intuicji. Przekonał się, że to, co dawniej traktował jako ograniczenie, może być w istocie wielkim darem.  Nauczył się wypowiadać 4 uzdrawiające słowa: NICZEGO MI NIE BRAKUJE.

Uzdrowienie przynosi badanie/analizowanie wewnętrznych przekonań – źródła naszych problemów. 
 
Przyczyny uzależnień
 
Lee Jampolsky jest zdania, że struktura uzależnionego myślenia opiera się na 4 fundamentalnych podstawach: strachu, życiu przeszłością lub przyszłością, osądzaniu oraz poczuciu braku pełni. Odnośnie pierwszego sądzi, iż mimo, że wszyscy próbujemy zapanować nad naszym strachem, posługując się mechanizmami zaprzeczania i projekcji, on stale się w nas umacnia. W rezultacie zaczynamy bać się miłości i wolności. Stajemy się niewolnikami własnego poczucia winy. „Jesteśmy jak ptak w klatce, który nigdy nie nauczył się latać; zewsząd otaczają nas kraty naszego strachu, za którymi zamknął nas uzależniony umysł.”

 

Autor książki pt. Leczenie uzależnionej osobowości, jako dziecko alkoholików, nauczył się, że dzielenie się uczuciami ze swoją rodziną jest czymś niebezpiecznym. Z domu rodzinnego więc wyniósł nawyk tłumienia uczuć i zachowania ich dla siebie. Miał nieustanne poczucie zagrożenia, nie potrafił nikomu zawierzyć ani na nikim się oprzeć. Na studiach nie miał praktycznie żadnych bliższych znajomych. Zaufanie komukolwiek przychodziło mu z wielkim trudem. Nieustannie był sam, nieszczęśliwy i przestraszony. Na studiach psychologicznych musiał się poddać psychoterapii. Było mu trudno otworzyć się przed swoim terapeutą. W trakcie terapii stało się jasne, że jakaś jego część w irracjonalny sposób czuje się odpowiedzialna i winna temu, co działo się w jego domu. We własnym mniemaniu nie zasługiwał na miłość. Z czasem nauczył się ufać terapeucie, a potem stopniowo także innym ludziom. Powoli otwierał się przed coraz liczniejszym gronem osób i budował trwałe relacje oparte na szczerości. Jego obumarłe, zimne i samotne serce stało się pełne miłości, gościnne i otwarte. Osobiście jest zdania, że w nauce mówienia o swoich uczuciach i otwierania się na innych bardzo pomocna jest psychoterapia.

 

Jeśli chodzi o kolejne z wymienionych wyżej przyczyn, autor uważa, że z perspektywy uzależnionej osobowości czas służy wyłącznie temu, aby utwierdzać się w swoim poczuciu winy i osądach zaczerpniętych z przeszłości, a także martwić się o przyszłość. W konsekwencji postrzegamy przyszłość jako czarną dziurę pełną zmartwień. Ponadto uniemożliwia to nam poznanie samych siebie. Co więcej, nasze skupianie się na porażkach i przewidywanie ponurej przyszłości, staje się samospełniającą się przepowiednią. Tymczasem szczęście i nowe możliwości żyją chwilą obecną, w oderwaniu od tego, co było, i tego, co będzie. Im bardziej koncentrujemy się na teraźniejszości, tym większa szansa, że będziemy prawdziwie wolni. Wolność oznacza miłość, a miłość to rezygnacja z osądzania innych, to życzliwość i współczucie. Kiedy prawdziwie kochamy, nie możemy nikogo osądzać. Ocenianie skazuje nas bowiem na wieczne poczucie winy, niską samoocenę i poczucie własnej niedoskonałości (ciągłe porównywanie się z innymi). To z kolei pociąga ciągłe poczucie braku pełni. 

Na koniec 13 wewnętrznych przekonań uzależnionej osobowości: 1. Jestem samotny w okrutnym, bezwzględnym i bezlitosnym świecie. 2. Jeśli chcę mieć poczucie bezpieczeństwa i pragnę odnosić sukcesy, muszę osądzać innych i bronić samego siebie. 3. Moje postrzeganie rzeczywistości jest zawsze prawidłowe, a postępowanie słuszne. Muszę być doskonały. 4. Tylko atak i obrona gwarantują mi bezpieczeństwo. 5. Przeszłość i przyszłość są realne i muszą wzbudzać moje obawy. 6. Nie można uciec od poczucia winy, bo przeszłość jest ciągle żywa. 7. Błędy muszą być osądzone i karane. Nie stanowią okazji do poprawy ani nauki. 8. Strach jest realny. Nie wolno go kwestionować. 9. Konkretne osoby i sytuacje ponoszą winę za moje uczucia i porażki. 10. Czyjaś strata to mój zysk. Sukces przychodzi wtedy, gdy rywalizujemy z innymi. 11. Bez kogoś lub czegoś nie będę mieć poczucia pełni. 12. Moje poczucie własnej wartości zależy od tego, czy inni są ze mnie zadowoleni. 13. Muszę kontrolować wszystkich i wszystko wokół siebie.
 
Leczenie uzależnienia
 
Leczenie tzw. uzależnionej osobowości, która znajduje się u podstaw każdego uzależnienia, polega nie tylko na rozpoznaniu przekonań, jakie znajdują się u jej podstaw, ale również na poznaniu jej przeciwieństwa i dróg, jakie do niego prowadzą. Przeciwieństwem uzależnionej osobowości jest OSOBOWOŚĆ OPARTA NA PRAWDZIE. Tego rodzaju osobowość wymaga od nas odrzucenia postaw obronnych oraz przyjęcia zaproszenia do miłości. I to miłości bezwarunkowej.

Powodem osobowości uzależnionej bowiem jest warunkowa miłość, wyrażona w  stwierdzeniach typu: „Będę Cię kochać, jeżeli …”, co jest jednoznaczne z następującym tokiem myślenia: „Musisz zadowolić innych, by zasłużyć na miłość”. Gdy słyszymy takie komunikaty, zaczynamy wierzyć, że gdy tylko odsłonimy swoje wnętrze przed innymi i odkryjemy przed nimi swoje najmocniejsze, najgłębiej ukryte myśli, zostaniemy odrzuceni. Dlatego ukrywamy przed światem pewne strony naszego „ja” w nadziei, że będziemy kochani i boimy się, aby ktoś nie poznał nas takimi, jakimi jesteśmy.

 

Lee Jampolsky, autor pojęcia uzależnionej osobowości uważa, że wstyd często wynosimy z domu i dźwigamy go przez całe życie. Często wypieramy wspomnienia traumatycznych wydarzeń. Wstyd sprawia, że czujemy się niegodni miłości. Ktoś, kto czuje, że nie zasługuje na bezwarunkową miłość, nie jest w stanie obdarzyć innych bezwarunkową miłością. To zatem, w jakim stopniu ukrywamy pewne strony swojego „ja” przed innymi (często też przed sobą), jest wprost proporcjonalne do tego, w jakim stopniu odgradzamy się od szczęścia i nowych możliwości, budując mury wokół siebie. 

Należy podkreślić, że osobowości opartej na prawdzie, a więc naszej prawdziwej osobowości, się nie rozwija. Ją się po prostu w sobie odkrywa. Dlaczego? Bo – zdaniem autora książki pt.„Leczenie uzależnionej osobowości” jest ona ukryta pod „spękaną warstwą strachu, ciemności, nanoszonego latami poczucia winy oraz negatywnych osądów”. Trzeba zajrzeć głębiej, pod powierzchnię, by zobaczyć całe
piękno, które na nas czeka, jeśli zdecydujemy się wydobyć je na światło dzienne. Musimy być jednak przygotowani na to, iż nie będzie to łatwe ani bezbolesne. Mamy bowiem przyznawać się do błędów i traktować je jak ważną lekcję, ale odrzucać wstyd.

 

Osobowość oparta na prawdzie wykorzystuje chwilę obecną, co radykalnie zmienia naszą zdolność postrzegania. Mamy wrażenie świeżości doznań, ulgi oraz wyzwolenia. Nasze poczucie własnej wartości przestaje podlegać ocenie, a prawda i bogactwo nowych możliwości rozświetlają blaskiem nas i nasze otoczenie. Kiedy uporczywie skupiamy się na chwili obecnej, przestajemy zauważać przeszkody. Wówczas myślimy i działamy z większą wydajnością niż wtedy, gdy koncentrujemy się na negatywnych myślach czy obrazach z przeszłości lub przyszłości. 

Lee Jampolsky uważa, iż najbardziej pomaga pacjentom wówczas, gdy potrafi dostrzec ich prawdziwą wartość (miłość), niezależną od ich zachowania, a następnie okazać im swoją akceptację. To podejście, oparte na bezbronności, a więc pokorze i szczerości, prowadzi do głębokich zmian i niemal zawsze – zdaniem autora – jest owocem jakiegoś kryzysu. Jednak z kryzysu może wyniknąć nasze
uzdrowienie i wewnętrzny rozwój. Uzdrowienie (cud) to zmiana naszej perspektywy w taki sposób, że myśl czy przekonanie, które jeszcze przed chwilą przysparzało cierpień, przynosi nam wdzięczność i spokój umysłu. Daje nam pełne zaspokojenie, co oznacza, że z czasem nie traci na wartości i nie musi być pilnie strzeżone. Jego wartość wzrasta, kiedy się nim dzielimy.

 

Na koniec 13 wewnętrznych przekonań osobowości opartej na prawdzie: 1. To, co dostrzegam u innych, jest odzwierciedleniem stanu mojego umysłu. Niczego więcej nie potrzebuję, żeby już teraz odczuwać szczęście i wdzięczność oraz odnosić sukcesy. 2. Moja bezbronność daje mi poczucie bezpieczeństwa. 3. Miłość nie stawiawarunków. Moje poczucie własnej wartości nie zależy od zewnętrznych
ocen. 4. Przebaczenie i trudna szczerość gwarantują spokój umysłu. 5. Liczy się tylko chwila obecna. 6. Aby zmienić charakter moich przeżyć, najpierw muszę zmienić swój sposób myślenia. 7. Błędy należy naprawiać i traktować jako lekcję. Osądzanie i karanie nie służą mojemu rozwojowi. 8. Tylko miłość jest prawdziwa. 9. Jestem odpowiedzialny/a za swoje życie. 10. Dostaję to, czego chcę, dając to, co mam. 11. Niczego mi teraz nie brakuje. Jestem pełnią. 12. Moja samoocena pochodzi z wewnątrz. Kocham i akceptuję siebie takiego/ą, jakim/ą dzisiaj jestem. 13. Nie mogę nikogo zmienić, ale mogę zmienić swoje spojrzenie na drugiego człowieka.

 Relacje w uzależnieniach

 

Wiele problemów, z którymi się tutaj borykamy, łączy jedna wspólna cecha: lęk przed bliskością i zaufaniem. Prawdziwa bliskość bowiem to otwarcie się na drugiego człowieka, autentyczność, odrzucenie rezerwy i pełne skupienie na chwili obecnej. Tymczasem osoba uzależniona jest wyczulona na ostrzegawcze sygnały potencjonalnego cierpienia. Trwa w przeświadczeniu, że miłość, której tak bardzo pragnie doświadczyć, niesie za sobą zbyt wielkie ryzyko. Lękając się bliskości, boi się miłości. 

Lee Jampolsky podaje przykład własnych relacji, jakie łączyły go z rodzicami, którzy byli alkoholikami. Gdy miał 13 lat robił wszystko, by zwrócić na siebie uwagę, a tym samym odwrócić uwagę rodziców, by się nie kłócili. Z uwagi na deformację kręgów, spowodowaną zbyt szybkim wzrostem, które teoretycznie mogły mu sprawiać ból fizyczny, choć faktycznie nie sprawiały, zaczął symulować go, aby otrzymać zastrzyk ze środka przeciwbólowego. Zastrzyk zagłuszał jego ból emocjonalny, stanowiąc jedyną ulgę, „oazę na pustyni cierpienia”. Z czasem jego uzależnienie od leków nasiliło się, a on coraz bardziej czuł się dzięki niemu bezpieczny. Potem przyjmował też kokainę i alkohol. Po okresach abstynencji ponownie wpadał w nałóg. 

Osoba uzależniona często żałuje, że jej relacje nie wyglądają inaczej. Żal jednak nie jest drogą do zmiany. Zamiast niego lepiej pogodzić się z tym, jak jest, zaakceptować to, wyciągnąć wnioski i potraktować je jako punkt wyjścia do utworzenia czegoś nowego. Autor zwraca uwagę na to, iż uzależniona osobowość skupia się na tym, co robimy, a nie na tym, kim jesteśmy. Pociąga to za sobą pracoholizm i wiele nieetycznych zachowań w biznesie i polityce. Realizacja celów pozwala bowiem na to, by nie myśleć o wstydzie, poczuciu winy czy niskiej samoocenie. 

Wracając do relacji, Jampolsky uważa, że każdy związek ma określony cel. Jest  nim lepsze poznanie siebie i własnej natury. Najlepsze relacje to te, którą stanowią okazję do nauki i rozwoju.

Na koniec przytoczę 6 podstawowych prawd relacji opartych na prawdzie: 1. Uświadom sobie, czego chcesz się nauczyć (wyuczonych schematów zachowania i myślenia można się oduczyć). 2. Zdaj sobie sprawę z tego, co jest możliwe, pomyśl, jak to osiągnąć i wyrazić (odkrywanie wewnętrznej wartości pozwala budować relacje pełne miłości i pokoju). 3. Zdaj sobie sprawę z tego, że każdy związek ma jakiś cel (jest nim nauka zachowań opartych na wzajemnej życzliwości i współczuciu). 4. Uświadom sobie, gdzie szukać szczęścia i wspaniałych związków (zdobądź się na świadomy wysiłek zrozumienia swoich lęków i ukrytych myśli, które towarzyszą twoim kontaktom z innymi ludźmi. Kiedy się je pozna, łatwiej jest zamienić je na te oparte na prawdzie). 5. Naucz się dokonywać wyborów tu i teraz, zamiast powtarzać stare błędy i wyuczone schematy (bez względu na to, jak bardzo zboczymy z obranej drogi, w każdej chwili mamy moc zmieniania swojego myślenia, a co za tym idzie – swoich relacji). 6. Uświadom sobie, co ma wartość, a co nie (poczucie winy nie ma żadnej wartości w przeciwieństwie do przebaczenia).
Kategorie wpisu: Trudności w rozwoju
« powrót
Kreator www - przetestuj za darmo